Nowe źródło pieniędzy
2010-01-30 | 22:24:06
skomentuj (6)
Byłem dziś słuchaczem takiej wymiany poglądów: specjalista od rozwoju personalnego twierdził, iż więcej niż połowa ludzi na świecie wykonuje zawód, w którym pracować nie lubi. Ekspert kontynuował, że w przypadku, kiedy to do mnie dotrze, to nie warto z miejsca opuścić dotychczasowe zajęcie zarobkowe, bo przecież odetnę swoje dochody. Lepiej - w jego ocenie powoli wprowadzać siebie w wymarzony rodzaj działalności, a wraz z nią - rozwijać swoje zarobki równocześnie powoli eliminować dotychczasowe obowiązki.
Wydaje mi się, że zakończenie nielubianej pracy z dnia na dzień nie byłaby problemem. Byłaby bezproblemowa w momencie, w którym posiadasz pewną ilość dodatkowych źródeł przychodu (a jeszcze lepiej gdybyś ponadto miał chociażby skromne oszczędzone pieniądze). Wychodzi w tym momencie znana giełdowa maksyma: "pod żadnym pozorem nie wkładaj wszystkich twoich jajek do tego samego kosza. Maksyma sobie, a przeważająca część ludzi się na GPW nie rozeznaje. Może przez to prawie każdy z Nas posiada tylko jedno źródło pieniędzy, czyli pracę na etacie. Niektórzy być może oprócz tego posiadają przychody z akcji lub procentów z lokaty, ale dywidenda - niestety niepewna, a oprocentowanie depozytu najczęściej mikre. Jak takiemu stanowi rzeczy zapobiec? Rozwiązanie jest banalne- rozwijać kolejne źródła zarobków. Tę myśl rozwija Bob Allen w fantastycznej książce pod tytułem "Jak pomnożyć źródła przychodu".
Wszystko byłoby ok., jest tylko pewien szkopuł. W sytuacji, jeśli wymienionym innym źródłem przychodu jest wypłata u kolejnego właściciela firmy, to powiedzmy sobie szczerze, najprawdopodobniej nie bywasz cenionym pracownikiem w obu firmach. Dochodzimy do wniosku - kolejna praca w zasadzie mogłaby być, ale raczej nie na podstawie umowy o pracę. Dasz wtedy radę rozkręcić swoją działalność gospodarczą i na na własne konto wykonywać to, co lubisz i co jest twoją pasją, a ponadto kosić za to gażę.
Dla przykładu podaję spis przykładowych pomysłów na zarobek, nie zmuszających do szczególnej systematyczności i wymagających bardzo mało czasu:
- Konto oszczędnościowe - wystarczy po prostu ograniczyć się do wykonywania regularnego zdefiniowanego przelewu jakiejś kwoty na to konto.
-Akcje spółek giełdowych płacących dywidendy - jak już wyżej mówiłem, sprawa nie jest stała z tymi dywidendami, z tym, że masz tu jednocześnie lokatę skierowaną na zwyżkę wyceny i ponadto raz na 12 miesięcy dodatkowy przychód.
- Allegro - spieniężyć możesz na nich cokolwiek. Są osoby, które lubią po prostu zakupy. Chadzają zatem po sklepach z używanymi ciuchami i wynajdują ciekawe i dobrze utrzymane rzeczy, nabywają na wagę a sprzedają dalej za dwu - trzykrotność kwoty, jaką wydały nabywając rzeczy. Pomyśl, a na pewno także coś wykombinujesz, najpierw możesz sprzedać wszystkie niepotrzebne graty.
Jakim sposobem da się zbijać pieniądze na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie?
2009-12-18 | 00:14:08
skomentuj (3)

